Armenia – wracamy na Kaukaz – Ararat, monastery i koniak


„Ormianie są urodzonymi indywidualistami, drożdżami w konformistycznej masie ludzkości. Logicznie biorąc, powinni byli zrezygnować z walki, dawno już położyć się i wyzionąć ducha. Ale nie chcieli się poddać i właśnie tu tkwi klucz do zrozumienia istoty tego upartego, niezwyciężonego, małego narodu, którego wkład w cywilizację ogólnoludzką nie jest proporcjonalny do jego nikłej liczebności.”

Dawid Marshall Lang „Armenia kolebką cywilizacji”



W krainie wygasłych wulkanów

Erywań – Sevanavank – Eczmiadzyn – Noratus – Garni – Geghard – Chor Wirap – Lusart – Areni – Norovank – Jegegnadzor – Szaki – Sisian – Tatew – Most Diabła – Haghartsin – Khndzoresk – Goris – Kapan – Kadżaran – Meghri – Agarak